Rozpoczynając temat, wstawię link:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_OrmianEuropa, przyjąwszy swoje standardy prawne nie ma wątpliwości: zabicie 1,2-1,5 mln osób jakiejś narodowości przez rząd innej narodowości jest ludobójstwem, co uchwalono i postawiono Turcji do przyjęcia jako warunek. Ostatnio w tym kierunku skłania się też USA.
Ale Turcja się nie zgadza i ja się jej nie dziwię:
Do dziś jest jedno na świecie powszechnie uznane ludobójstwo: Holocaust - zorganizowana, niesprowokowana operacja wymordowania dwóch grup etnicznych. Trudno się dziwić Turkom, że nie chcą znaleźć się historii jako powszechnie uznani drudzy sprawcy, zwłaszcza że sytuacja Ormian była inna:
raz) akcja anty-Ormiańska poza nienawiścią narodowościową wywołana była też instynktem państwowym. każde XIX w. imperium w obliczu działań odśrodkowych próbowało reagować ostro (np. identycznie, choć w innej zachodnio-europejskiej skali, zareagowała Wlk. Brytania na działania Irlandczyków
casus Powstania Wielkanocnego 1916)
dwa) Ormianie nie tylko dążyli do autonomii wewnątrz Imperium Otomańskiego, lecz też nieustannie poszukiwali kontaktu z wrogami tegoż imperium, wobec skomplikowanej sytuacji międzynarodowej - prowokując rząd turecki
Sytuacja kształtowałaby się inaczej, gdyby powszechnie ludobójstwem określić niektóre zbrodnie komunistyczne bądź wielkie mordy w Afryce, gdyby rzeź Ormian umieścić w kontekście.